Blog

Bądź na bieżąco

22/062017

Save the date – zaproszenie z wyprzedzeniem

W planowaniu ceremonii ślubu i uroczystości weselnych znaczenie mają detale. To właśnie drobne elementy składają się na wyjątkowy obraz całości wydarzenia. Układane powoli i rozmysłem pozwalają stworzyć baśniową mozaikę, czyli ślub marzeń. A czyż to nie goście dopełniają tę niezwykłą aurę? To właśnie przyjaciele i rodzina sprawiają, że Ten Dzień staje się wyjątkowy. Warto więc zatroszczyć się, aby na pewno mogli przybyć na uroczystości. Właśnie z myślą o tym powstało „save the date”.

Powiadomienie z wyprzedzeniem

„Save the date” to zawiadomienie o planowanej dacie ślubu z dużym wyprzedzeniem. Ten zabieg ma na celu możliwie najwcześniejsze poinformowanie przyszłych gości o terminie uroczystości, by mogli uwzględnić tę datę w planach (np. wakacyjnych). Dzięki informacji z tak dużym wyprzedzeniem można uniknąć wielu przykrych odmów. Takie rozwiązanie jest bardzo doceniane przez gości – pozwala nie tylko zaplanować im urlop, ale także zgromadzić budżet, przygotować strój, itp.

Kiedy wysłać zawiadomienie?

Najczęściej „save the date” narzeczeni kierują do wszystkich gości, których pragną zaprosić, gdy tylko poznają datę ślubu, ale jeszcze nie mają potwierdzonych szczegółów uroczystości. Na taką formę powiadomienia decydują się także osoby, które planują zaprosić wielu gości z zagranicy, pragnąc zapewnić im dostatecznie dużo czasu na rezerwacje lotów. Niekiedy na to rozwiązanie decydują się przyszli Państwo Młodzi, którzy z przyczyn sentymentalnych pragną pobrać się konkretnego dnia (np. w okrągłą rocznicę poznania), a jeszcze niczego nie udało się im przygotować, jednak data jest na tyle odległa, że będzie to wykonalne. Coraz częstszym zjawiskiem wśród planujących zaślubiny jest wybór piątku na dzień ślubu i wesela. Z uwagi, iż dla większości osób jest to dzień pracujący warto zastosować także w tej sytuacji „save the date”.

Pole do popisu!

„Save the date” nie jest klasycznym zaproszeniem, więc czemu ma przybrać klasyczną formę? Wcale nie musi! Wysyłanie dwa razy kartoników w pięknych, dekoracyjnych kopertach to oczywiście żadne faux pas, ale może wydać się nieco nudne. Przy projektach „save the date” można naprawdę zaszaleć. Do ciekawszych pomysłów można zaliczyć m.in. zawiadomienia stylizowane na kartę z kalendarza, w formie magnezów na lodówkę lub w postaci podarowanej podczas spotkania butelki wina ze stosowną etykietą. Duże pole do popisu dla wyobraźni daje minimalizm przekazywanej informacji. Należy tylko wskazać datę ślubu! Bez dokładnego adresu kościoła czy Urzędu Stanu Cywilnego, bez hotelu i sali weselnej, bez wskazówek co do prezentu.